naglowek
AktualnościStyl ŻyciaUrodaZdrowiePoradnikWizyta w Aptece



Ekonomia w aptece
Krzysztof Chrzanowski

Zaopatrzenie ludzi w leki, to nie tylko misja, lecz również oparta na zasadach rynkowych działalność gospodarcza – słowa te bardzo trafnie oddają sens tego, o czym przez dwa dni dyskutowano w Licheniu podczas I Forum Ekonomicznego Aptekarzy.


Imprezę, w której uczestniczyło ponad 200 najlepszych klientów Polskiej Grupy Farmaceutycznej, zorganizowała Spółka Doradztwa Podatkowego Dziesięcina pod patronatem Naczelnej Izby Aptekarskiej. Podczas Forum swoje wyroby prezentowało kilkunastu producentów leków i kosmetyków.

Około południa w sobotę, 19 maja, sala kongresowa hotelu Magda w Licheniu wypełniła się uczestnikami i gośćmi Forum, można było zatem przystąpić do oficjalnego otwarcia imprezy, czego dokonał przedstawiciel Dziesięciny, Grzegorz Rogaczewski.


Obraz rynku

Pierwszym wykładowcą był Stanisław Kasprzyk, wiceprezes zarządu spółki Azyx Polska, która zajmuje się monitorowaniem rynku farmaceutycznego. Wiceprezes Azyksu przedstawił historię i stan obecny dystrybucji farmaceutycznej w naszym kraju na tle dystrybucji w niektórych krajach europejskich. Kasprzyk przypomniał, że pierwszy etap rozwoju rynku farmaceutycznego w Polsce od jego uwolnienia w 1990 roku charakteryzowała dominująca wciąż rola Cefarmów, ale też powstanie licznych, niewielkich hurtowni prywatnych i prywatyzacja aptek cefarmowskich. W momencie uwolnieniu rynku w Polsce było 3,5 tysiąca aptek. W drugim etapie, czyli od 1993 do 1996 roku, nastąpił znaczny wzrost roli prywatnych hurtowni, przy jednoczesnej utracie rynku przez Cefarmy. W obliczu pogarszającej się sytuacji, Cefarmy zaczęły szukać ratunku w urealnieniu kosztów działalności i prywatyzacji. Pierwszym sprywatyzowanym Cefarmem był osiagający jedne z najlepszych wyników wśród dawnych państwowych dystrybutorów Cefarm B Opole. W tym samym czasie w niezwykle szybkim tempie rozwijały się i rosły w siłę najlepsze hurtownie prywatne, które znacznie rozszerzały ofertę, przeprowadzały informatyzację i zwiększały częstotliwość dostaw. W Kielcach powstała pierwsza spółka aptekarska. W trzecim etapie, czyli od 1997 do 1999 roku rozpoczął się proces konsolidacji rynku farmaceutycznego. Pierwsza notowana na giełdzie hurtownia farmaceutyczna Medicines połączyła siły z pierwszym sprywatyzowanym Cefarmem, czyli wspomnianym Cefarmem B Opole oraz z największym polskim dystrybutorem prywatnym – Carbo. To również dalszy okres prywatyzacji Cefarmów i tworzenia kolejnych spółek aptekarskich. Niektórzy hurtownicy, by wzmocnić efekt skali, poczęli uczestniczyć w grupach zakupowych. W czwartym etapie, który rozpoczął się w roku 2000 i trwa, kontynuowany jest proces konsolidacji rynku. Powstała pierwsza grupa spółek aptekarskich – PGA HYGEA. Spółki giełdowe, takie jak PGF, czy Cormay rozpoczęły proces restrukturyzacji. Zaczynają tworzyć się tzw. łańcuchy, albo sieci aptek, które przez aptekarzy prywatnych odbierane są jako zagrożenie ich dotychczasowej pozycji. W sieci aptek cefarmowskich jest wciąż około pół tysiąca aptek. Łańcuch własnych aptek próbują tworzyć firmy prywatne, np. Superfarm. Należy się też spodziewać ekspansji na nasz rynek wielkich dystrybutorów zachodnich. Nastąpił wzrost liczby aptek, których jest teraz około 9 tysięcy.

Hurtownia i apteka

Obecnie największymi dystrybutorami są cztery spółki giełdowe, które kontrolują 43 procent rynku. Zaledwie 20 największych dystrybutorów spośród 200 hurtowni ma ponad 80 procent udziałów w rynku. W 2000 roku sprzedano w Polsce leków za 9,5 miliarda złotych (licząc w cenach hurtowych) – w sumie 1,2 miliarda opakowań. Przeciętny Polak wydaje na leki 30 złotych miesięcznie. Z badań przeprowadzonych wśród aptekarzy wynika, że jest kilka podstawowych warunków, które decydują o wyborze hurtowni przez aptekarza. Warunkiem ważnym, ale nie zasadniczym są sprawy finansowe, a więc dogodne terminy płatności, wysokość rabatów. Natomiast najbardziej istotnymi czynnikami są serwis (terminowość i częstotliwość dostaw, sprawny telemarketing, miła i kompetentna obsługa) oraz oferta – oczywiście im bogatsza, tym lepiej. Inne warunki, to np. tzw. dodatkowe usługi – jak szkolenia, pomoc w marketingu aptecznym oraz względy osobiste, które według Stanisława Kasprzyka są elementem bardzo istotnym. Często, gdy hurtownie oferują bardzo podobne warunki współpracy, to właśnie względy osobiste, sympatia do ludzi z którymi się współpracuje, decyduje o wyborze partnera.

Spółka Doradztwa Podatkowego Dziesięcina przedstawiła bardzo ważną prezentację na temat ekonomicznych uwarunkowań prowadzenia apteki. O najważniejszych tezach tego wystąpienia mówi Grzegorz Rogaczewski w Rozmowie Miesiąca. Wykład o etycznym wymiarze działalności gospodarczej wygłosił dr Kryspin Kaczmarczuk z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego. Zdaniem naukowca etyczne działania gospodarcze cechuje wysoka kultura organizacyjna, jakość produkowanych i oferowanych wyrobów, solidność w stosunku do partnerów i świadczenie wzajemnej pomocy w wymagających tego okolicznościach.

Z kolei prezes zarządu Polskiej Grupy Farmaceutycznej, Jacek Szwajcowski, opowiedział o historii, bieżących działaniach i planach na przyszłość PGF. Przypomniał, że Grupa powstała w 1998 w wyniku połączenia spółek Medicines, Carbo, i Cefarm B Opole. Do PGF dołączały potem następne hurtownie, będące liderami na lokalnych rynkach. Po przystąpieniu w ubiegłym roku do Grupy Cefarmu Poznań zakończona została budowa podstawowego kształtu PGF i można było rozpocząć proces restrukturyzacji. Zakończenie tego procesu przewidziane jest w drugiej połowie bieżącego roku. Dzięki restrukturyzacji Polska Grupa Farmaceutyczna ujednolici swoją organizację, zagospodaruje rezerwy z myślą o polepszeniu jakości współpracy z aptekarzami, ujednolici i zwiększy ofertę, usprawni system logistyczny – innymi słowy stanie się jeszcze bardziej atrakcyjnym i nowocześniejszym partnerem niż dotychczas. Prezes Szwajcowski zapewnił aptekarzy, że prywatna, silna, polska apteka to najbardziej atrakcyjny klient dla PGF, dlatego Firma zainteresowana jest umacnianiem pozycji gospodarczej prywatnej apteki w naszym kraju i popiera działania zmierzające do umocnienia pozycji zawodu aptekarza.

Polska Grupa Farmaceutyczna jest spółką akcyjną, w której udziały ma kilkuset aptekarzy, Grupa ma też większościowe udziały w spółce aptekarskiej Eskulap, która połączyła się kilka tygodni temu ze spółką aptekarską TAR. Dzięki temu, PGF nazywana bywa największym dystrybutorem farmaceutyków, którego współwłaścicielami są aptekarze. Udział PGF w rynku dystrybucji leków wynosi obecnie około 23,5 procent, co daje Grupie zdecydowaną pozycję lidera. Jacek Szwajcowski podkreślił, że PGF tak organizuje dostawę do aptek, by jej pośrednictwo między producentem a apteką jak najmniej obciążało finansowo aptekarza. Średnia cena leku w Polsce wynosi 10 zł, a zysk netto PGF ze sprzedaży jednego opakowania tego leku, to zaledwie ok. 1 proc. jego ceny, czyli 10 groszy! Średnie miesięczne obroty apteki z PGF to 30 tys. zł, a więc zysk PGF ze współpracy z apteką wynosi przy tym poziomie obrotów tylko 300 zł. Działalność taka może być dochodowa tylko i wyłącznie w efekcie ogromnej skali działania, a taką właśnie prowadzi PGF.

Pierwszemu Forum Ekonomicznemu Aptekarzy towarzyszyła też dyskusja o rynku farmaceutycznym i zmianach w prawie farmaceutycznym z udziałem m.in. minister Marii Głowniak – Głównego Inspektora Farmaceutycznego oraz magistra Romana Hechmanna, prezesa Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Na koniec przedstawiamy opinię o spotkaniu w Licheniu jednego z uczestników Forum, magistra Marka Tomkowa, właściciela apteki, prezesa rady nadzorczej Koropracji Apteki Polskie: "Okazuje się, że to nasze aptekarstwo w liczbach wypada słabiutko – 60 procent aptek nie ma własnego magazynu, a 30 procent jest pod kreską. Te dane są alarmujące, dlatego dobrze się stało, że gospodarze Forum odtrąbili na alarm. Taka była chyba rola tego Forum i została spełniona.. Szkoda, że nie pojawili się w Licheniu wszyscy zaproszeni do udziału w dyskusji z aptekarzami goście, w tym pan minister Tronczyński. Zaproszony był również premier Buzek – nie mógł przyjechać, ale przysłał list do uczestników obrad i przeprosił za nieobecność. Natomiast pan Tronczyński nic. Po prostu pokazał tym samym, jak zależy mu na kontaktach ze środowiskiem, któremu powinien służyć. I jeszcze uwaga do koleżanek i kolegów. Szkoda, że czekamy na to co w naszej sprawie zrobią urzędnicy i posłowie, liczyłem na to, że od samych aptekarzy padną jakieś propozycje rozwiązania trudnej sytuacji polskich aptek" – podsumował magister Marek Tomków.







projekt strony - rokart