naglowek
AktualnościStyl ŻyciaUrodaZdrowiePoradnikWizyta w Aptece



Migrena

Na migrenę cierpi co piąty dorosły człowiek, czyli ponad 580 milionów ludzi na całym świecie. W samej tylko Europie Zachodniej na ból głowy uskarża się prawie 90 milionów osób, w Polsce – 4 miliony. W Unii Europejskiej i USA ta najczęstsza choroba neurologiczna uznawana jest za poważną chorobę przewlekłą.


Już trzy tysiące lat temu anonimowy sumeryjski poeta opisał cierpienia, których mu przysparzała, a w I w. n.e. Arecjusz z Kapadocji wymienił zwiastuny napadów migrenowych. Przez długi czas uważano ją za przypadłość trapiącą głównie arystokratów i intelektualistów. Doświadczali jej Juliusz Cezar, Pascal, Kant, Beethoven, Nobel, Heine, Wagner, Chopin, Czajkowski, Freud. Bismarck, Darwin i Einstein. Podobno dotkliwe ataki migreny miał również święty Paweł.

Dawniej nazywano ją hemicranią, co po łacinie oznacza ból połowy czaszki. Migrena to najczęściej samoistny ból głowy, a więc nie spowodowany inną chorobą. Osoby cierpiące na tę dolegliwość charakteryzują ból jako pulsujący i uporczywy, który zaczyna się zwykle z jednej strony głowy. Towarzyszy mu światłowstręt, nadwrażliwość na hałas i zapachy, nudności lub wymioty, czasem dreszcze, poty i kołatanie serca. Ustępuje po kilku godzinach, a niekiedy nawet po dwóch, trzech dniach. Choroba ta występuje w dwóch postaciach: z tzw. aurą i bez aury. Charakterystycznymi objawami migreny z aurą są zaburzenia widzenia, błyski świetlne, tzw. mroczki, zakłócenia w polu widzenia oraz migocące zygzakowate linie. Podczas napadu migreny mogą też pojawić się zaburzenia mowy i uczucie drętwienia ręki. W klasycznej migrenie ocznej dochodzi ponadto do niedowidzenia jednostronnego i osłabienia ostrości wzroku, aż do całkowitego, krótkotrwałego, oślepnięcia. Po ich ustąpieniu pojawiają się wspólne dla obu typów migreny objawy. Choremu trzeba wtedy przede wszystkim zapewnić spokój i wygodną pozycję ułożenia ciała. Czasami wskazane jest zaciemnienie pomieszczenia i zastosowanie ucisku skroni.

Zwykle migrena zaczyna się między 11. a 20. rokiem życia (u 43% badanych chorych), natomiast bardzo rzadko – po ukończeniu 40 lat. W dzieciństwie bóle migrenowe wcześniej odczuwają chłopcy niż dziewczynki. Podczas ciąży 8 na 10 kobiet, które zazwyczaj cierpią na migrenę, nie ma bólów migrenowych, gdyż w tym okresie estradiol się nie wydziela, a utrzymuje się wysoki poziom progesteronu. Po zakończeniu ciąży i karmienia piersią, gdy jajniki znów zaczynają wydzielać estradiol, ataki migreny wracają.

Jeszcze do niedawna uważano, że migrenę wywołuje skurcz naczyń krwionośnych wewnątrzczaszkowych i rozkurcz naczyń zewnątrzczaszkowych. W obu przypadkach efektem jest tzw. obrzęk okołonaczyniowy i towarzyszący mu długotrwały, tępy ból. Obecnie przeważa opinia, że migrena jest skutkiem zakłóceń w pracy mózgu; neurolodzy nie wykluczają jednak, że naprzemienne skurcze i rozkurcze naczyń krwionośnych są odpowiedzialne za niektóre objawy migreny.

Według najnowszej koncepcji, przyczyną bólów migrenowych są neuropeptydy, czyli białka uwalniane z zakończeń nerwowych, które drażnią opony mózgowe. Oznaczałoby to, że migrena zaczyna się w ośrodkowym układzie nerwowym, a nie w naczyniach. Sama ta koncepcja – zwana też teorią neurogenną – nie jest nowa (jej podwaliny zawarto już w pracy Liveinga z 1873 r.). Zespół neurologów kierowany przez Marco Pappagallo z Johns Hopkins University zbadał 36 pacjentów cierpiących na migrenę. Umieszczono ich w klinice i czekano na atak choroby. Kiedy następował, wstrzykiwano im znaczone radioizotopem albuminy – białka obecne we krwi. Losy owych białek śledzono metodą SPECT, czyli tomografii emisyjnej pojedynczych fotonów. Co kilka, kilkanaście minut prześwietlano w ten sposób głowy pacjentów. Rozmieszczenie znaczonych białek obrazowały widoczne na ekranie jasne plamki. Ich największe skupiska dość dokładnie pokrywały się z tymi obszarami głowy, w których pacjenci odczuwali najbardziej dotkliwy ból. Zdaniem Pappagallo, w czasie migreny właściwości niektórych naczyń zaopatrujących mózg w krew ulegają zmianie. Stają się one nieszczelne. Najmniejsze białka krwi, jak albuminy, bez większych przeszkód mogą je opuszczać i przedostawać się do otaczających tkanek. Już wcześniejsze badania wykazały, że elektryczne podrażnienie nerwu trójdzielnego (głównego nerwu biegnącego z mózgu do twarzy) wywołuje stan zapalny opon mózgowych i objawy podobne do obserwowanych przy urazach czy zakażeniach bakteryjnych. Pappagallo wykazał, że taki sam mechanizm działa w migrenie. Przyczyną zapaleń migrenowych są neuropeptydy, czyli białka uwalniane z zakończeń nerwowych, które drażnią opony mózgowe (wywołując ich zapalenie), a przy okazji podrażniają receptory bólowe. One z kolei przesyłają sygnały do ośrodka bólu. To wyjaśnia, dlaczego jednym z najskuteczniejszych leków przeciwko migrenie jest lek zawierający sumatriptan, który nie wpływa – jak większość – na stan naczyń krwionośnych, lecz blokuje wydzielanie neuropeptydów. Nadal jednak nie wiadomo, co uruchamia cały ten proces.

Częste są przypadki tzw. migreny weekendowej, pojawiającej się w dni wolne od pracy. Cierpiące na nią osoby, choć zmęczone po całym tygodniu, nie potrafią się rozluźnić i odprężyć. Ból znika, gdy wracają do pracy. Jedyne lekarstwo to krótki odpoczynek w ciągu tygodnia. Napad bólu może też wywołać zbyt późne wstawanie.

Skłonność do migren może być dziedziczna – ryzyko jej wystąpienia jest największe u osób, których członkowie rodzin są dotknięci tą chorobą. Badania wykazały, że najbliżsi krewni cierpiących osób z migreną bez aury byli dwukrotnie bardziej narażeni na wystąpienie u nich podobnej dolegliwości. Badania dowiodły też, że ból migrenowy jednego z małżonków podnosi ry-zyko wystąpienia podobnego bólu u współmałżonka. W 90% przypadków co najmniej jeden z członków rodziny chorego na migrenę miał ataki migrenowe. Stwierdzono, że dolegliwość ta dotyka ok. 45% dzieci, których jeden rodzic na nią cierpiał, i aż 75% – gdy mieli ją oboje rodzice. Jednak żadne z poważnych badań genetycznych nie wykazało, że migrena jest dziedziczna. Migreny często atakują nie tylko najbliższych krewnych, ale też współmałżonków. Specjaliści wyróżniają głównie dwa rodzaje nawracających bólów głowy, najczęściej jednostronnych i o zróżnicowanym nasileniu. Jak wykazały obserwacje, na migreny ze zwiastunami wzrokowymi dwukrotnie częściej narażone są osoby pierwszego stopnia pokrewieństwa ofiar tej choroby. Niestety, zagrożenie migreną drugiego typu jest jeszcze większe.

Jedną z odmian migreny są dolegliwości występujące po spożyciu lodów. Według "British Medical Journal", takie dolegliwości, nazywane często "zamarzaniem mózgu", odczuwa co trzecia osoba jedząca lody w upalne dni. Charakterystyczny "kłujący ból" często pojawia się już w chwilę po zetknięciu zimnego produktu z podniebieniem. Nasila się po upływie 30-60 sekund i trwa średnio 20 sekund, ale u niektórych osób może się przedłużyć do 5 minut. Jest tym bardziej dokuczliwy, że czasami towarzyszy mu ból zęba. Joseph Hulihana z Uniwersytetu Filadelfia zauważył, że lody nie wywołują bólów głowy, jeśli spożywane są zimą. Dokuczają wyłącznie podczas upalnego lata. Występowanie bólów głowy po spożyciu lodów tłumaczy się zaburzeniami naczyniowymi, odpowiedzialnymi także za podobne objawy u chorych na migrenę.

Ból migrenowy jest bardzo trudny do zlikwidowania. Leczenie musi być dostosowane do potrzeb chorego, gdyż organizm może różnie reagować na leki. Niektórym pomaga już niewielka dawka środka przeciwbólowego (np. z grupy paracetamoli), innym tylko silnie działające leki (np. triptany), a niekiedy trudno trafić na lek znoszący ból. Zwykłe środki przeciwbólowe, jak aspiryna i jej pochodne, paracetamol są pomocne jedynie w lżejszych postaciach migreny. Zresztą, nie mogą być stosowane zbyt często, bo z czasem zamiast pomagać, jeszcze bardziej nasilają bóle, grożą też uszkodzeniem wątroby, nerek i żołądka. A wtedy leczenie jest znacznie trudniejsze: w pierwszej fazie wymaga odstawienia wszelkich środków przeciwbólowych, by przerwać błędne koło przewlekłej migreny. Od ponad 10 lat dostępne są leki z grupy triptanów (działają na wyselekcjonowane receptory serotoniny – neuroprzekaźnika mózgu, mającego istotny wpływ na powstawanie migreny), dość dobrze tolerowane, w ciągu 1-2 godzin przywracające choremu normalne funkcjonowanie. Zmniejszają one częstotliwość napadów, a tym samym samopoczucie chorych. Mankamentem jest ich dość wysoka cena, co ma znaczenie wobec faktu, że chory podczas ataku musi zażywać je nawet co kilka godzin. Polskie Stowarzyszenie Migrenowe stara się o uznanie migreny za chorobę przewlekłą oraz to, by leki przeciwmigrenowe były refundowane.

Na rynku co jakiś czas pojawiają się udoskonalone wersje farmaceutyków o coraz bardziej selektywnym działaniu, jak eletriptan, rizatriptan, naratriptan oraz frovattriptan, stosowane w ostrych atakach migreny oraz w ostrych napadach ogniskowych bólów głowy. Należą one do nowej generacji preparatów działających na serotoninę – neuroprzekaźnik mózgu. Leki te na dłużej uśmierzają bóle głowy, likwidują tzw. aury pojawiające się wokół postrzeganych przedmiotów i wywołują mniej skutków ubocznych. Ich działanie polega na selektywnym zwężeniu naczyń krwionośnych odchodzących od tętnicy szyjnej, doprowadzających krew m. in. do opon mózgowych. Podobnie działa ergotamina, stosowana głównie w migrenach powodowanych tętnieniem poszerzonych naczyń krwionośnych opon mózgowych. Leki przeciwmigrenowe nie mogą być stosowane profilaktycznie.

Można próbować zapobiegać bólom migrenowym i osłabiać dolegliwości. Według niemieckiego neurologa Andreasa Peikerta, osoby często cierpiące na migrenę mogą zmniejszyć częstotliwość ataków, jeśli codziennie będą dodatkowo zażywać 600 mg magnezu. Kuracja pomogła chorym, którzy wcześniej mieli średnio 3 – 6 ataków migreny tygodniowo. Dzięki niej bóle głowy wprawdzie nie zniknęły, ale zdarzały się o połowę rzadziej. Niestety, u 8% pojawiło się niepożądane działanie uboczne dużej dawki magnezu: dolegliwości żołądkowe i biegunki. Istnieje pogląd, że aby zapobiec migrenie, niezbędne jest przyjmowanie 50 mg dziennie niacyny (kwas nikotynowy, witamina PP), 2 razy dziennie po 25 mg pieprzu tureckiego i w takiej samej ilości wysuszonych liści ze złocienia maruny (Tanacetum parthenium).

Zdaniem niektórych lekarzy, migrenę – podobnie jak nerwice, alergie czy astmę – można leczyć też lekami homeopatycznymi. Jednak, podobnie jak w przypadku innych leków, pewien procent pacjentów nie reaguje na leki homeopatyczne.

Zanim migrena się rozwinie, dobrze jest zażyć witaminę B3, która rozszerza naczynia krwionośne (zastosowana po wystąpieniu bólu może go nasilać). Należy jednak pamiętać, że witamina ta w dużych dawkach może być toksyczna i niekiedy sama wywołuje migrenę. Jeśli witamina nie pomoże, przed następnym atakiem należy od razu zażyć tabletkę przeciwbólową i nie czekać, aż ból się rozwinie. W złagodzeniu mdłości lub wymiotów pomoże np. imbir lub np. Aviomarin.


Częstotliwość czynników wywołujących migrenę (na 100 chorych)


  • niepokój i stres – 73%
  • odprężenie (zmiana rytmu, weekend, nadmiar snu) – 45%
  • zmęczenie – 43%
  • miesiączka – 34%
  • pogoda (światło, wiatr, upał ) – 30%
  • jedzenie – 23%
  • głód – 7%



Czynniki najczęściej wywołujące atak migreny


  • zbyt małe lub zbyt rzadkie posiłki
  • ciężko strawne pokarmy, np. czekolada, czerwone wino, nadużywanie kawy, owoce cytrusowe, konserwowane produkty, w tym wędliny, sery żółte oraz skorupiaki.
  • hormony żeńskie (szczególnie podczas miesiączki, hormonalnej terapii zastępczej, zażywania pigułek antykoncepcyjnych czy menopauzy)
  • zaburzenia snu (zbyt krótki lub zbyt długi sen)
  • zaburzenia mechaniczne (zwyrodnienia w szkielecie kostnym lub ucisk na nerwy, napięcie mięśni karku)
  • czynniki środowiskowe (niekorzystne warunki pogodowe: wiatr, zmiany ciśnienia atmosferycznego; hałas, intensywne zapachy, jaskrawe, migoczące światło, długie oglądanie telewizji, a nawet gorąca kapiel)
  • emocje (stresy, depresja)









projekt strony - rokart